Lśniący konkurs sylwestrowy

Nasz dzisiejszy konkurs jest lśniący i błyszczący, ponieważ dzięki nagrodzie będziecie mieli niesamowicie czystą i błyszczącą łazienkę.

Nagrodą jest zestaw preparatów do czyszczenia Sotin. Składa się on z trzech płynów:

SOTIN 130 CLEANER – preparat do mycia kabin prysznicowych – dzięki niemu można usunąć z kabiny osad z kamienia

SOTIN G 140 – preparat do mycia szyb i luster

SOTIN R 86 środek czyszczący do akrylu – myje i pielęgnuje akryl (wanna, brodzik, umywalka)

 

Aby brać udział w losowaniu produktu trzeba w komentarzach opisać, z czym macie w czasie sprzątania największy problem. Czy jest to osad z kamienia, czy tłusty okap, a może roznoszący wszędzie swoje zabawki kot? Jeżeli nie macie z niczym problemu i lubicie sprzątać, także możecie wziąć udział w naszej zabawie. Napiszcie, jak to robicie, że osad nie osiada, a kurz nie kurzy.

Konkurs będzie trwał do końca stycznia 2017 r., laureata wybierzemy drogą losową. Wygrywa jedna osoba, do której nagrodę wyślemy pocztą lub kurierem (według życzenia). Nie wysyłamy za granicę, nie wypłacamy ekwiwalentu pieniężnego.

UWAGA! Prosimy nie używać wulgaryzmów.

 

Ten wpis został umieszczony w kategorii Konkursy i zaproszenia i otagowany: , , . Dodaj do zakładek.

44 Odpowiedzi na Lśniący konkurs sylwestrowy

  1. Ania pisze:

    ja największy problem mam z oknami i szybami, ponieważ mam trzech małych urwisów którzy wszędzie zostawiają swoje ślady.

  2. Lidia2801 pisze:

    Oj mam problem ze wszystkim
    Kabina od prysznica jyz sie nie domyka bo na kółkach osiadła rdza..na kabinie zacieki od mydla..to zaraza i armagedon..nie mogę sobie z tym poradzić jak usunąć lustro jakoś domylam octem i plynem do naczyń ale jest zaśnieżale..az wstyd kogoś wpuścić. ..pomocy

  3. Sabina FK pisze:

    Mam problem z osadzającym się kurzem ,już nie nadążam :( okap również wprawia mnie w zakłopotanie i jestem bezsilna by go utrzymać w idealnym stanie :(

    • minerwa pisze:

      Do mycia okapu i wszystkich innym tłustych brudów w kuchni, polecam Sotin US2000. Może ma Pani zbyt suche powietrze, że ten kurz tak się szybko zbiera?

  4. Anna Barnak pisze:

    Mam kilka problemów. Lustro w mieszkaniu jest wiecznie w ciapkach po wodzie i łapkach synka, który robi to chyba już odruchowo albo z przyzwyczajenia.Kolejny problem ,to zacieki na wannie, brud nie do usunięcia w zlewie kuchennym. Zacieki na bateriach…. to istna zmora!

    • minerwa pisze:

      Do usunięcia zacieków na wannie polecam pastę Sotin. Jeżeli wanna jest z akrylu, to Sotin RP86, jeżeli inna, to Sotin RP83. Pastą RP83 można też szorować armaturę.

  5. Izabela pisze:

    U mnie problem lepiej nie gadac poniewaz piec w kturym palimy i ogrzewamy dom jest w kuchni kurzu chmara az nie idzie tego domyc malo tego dzieci w domu wiec łapki wszedzie odbite i jakos musze sobie radzic co dzien scierka , gąbka i mycie ;);)

  6. GosiaGosposia pisze:

    Ja miałam straszny problem z kabiną, mam bardzo twardą wodę i nie mogłam sobie z nią poradzić. Od kiedy używam Sotin130, nie ma problemu. Mogę sobie spokojnie na jakiś czas odpuścić szorowanie, bo wiem, że i tak zawsze ją domyję.
    Gram o zestaw, bo znam te preparaty i chętnie przyjmę cały zestaw w prezencie (tanie nie są). Będzie im u mnie dobrze, przywitam je z uśmiechem.

    • minerwa pisze:

      Tanie nie są, ale bardzo wydajne. A czasu zaoszczędzonego na sprzątaniu i niepotrzebnych nerwów, nie można wycenić.

  7. Ewa S. pisze:

    Muszę się pochwalić, że od jakiegoś roku nie mam problemów ze sprzątaniem. Wcześniej robiłam wielkie sobotnie sprzątanie, po którym byłam padnięta, a we wtorek po błysku nie było już ani śladu. Dwójka małych dzieci potrafi również wszystko zapaćkać. Nawet miejsca o których dorosły nie miał pojęcia, że tak je można umazać czekoladą;-) Codziennie poświęcam 15 minut na ogarnięcie domu, nie ważne czy jestem zmęczona czy miałam ciężki dzień w pracy nastawiam minutnik i jedziemy, nawet urwisy czasem pomagają, natomiast raz w tygodniu robię taki „mini projekt”, wybieram jakieś miejsce i je czyszczę np. okap lub lodówkę. Oczywiście wszystko zapisuję w telefonie kiedy było czyszczone, aby jakoś systematycznie ogarniać to wszystko. Wyrobiłam już sobie taki nawyk i teraz tak na prawdę skupiam się na poszukiwaniu odpowiednich środków, bo trzeba sobie ułatwiać sprzątanie ;-). Z chęcią więc skusiłabym się na produkt do mycia kabiny prysznicowej, bo nie tak prosto jest ją doprowadzić do ładu i szczerze powiedziawszy przeczytałam opinie o produkcie i brzmi zachęcająco. Pozdrawiam

  8. lidka pisze:

    Największy problem to lśniąca kabina prysznicowa zwłaszcza jak się ma twarda wodę ,niby umyta i czysta ale po chwili wychodzą na wierzch białe plamy,a do tego jeszcze wanna ,która ma tendencje do zacieków.I tak w poszukiwaniu dobrych środków trafiłam na ten konkurs.Przeczytałam parę pozytywnych opinii o Waszych produktach i z chęcią też bym je wygrała .

  9. Joanna pisze:

    Największy problem to tłuszcz na metalowym okapie i kuchence po użyciu patelni.

  10. ulajot pisze:

    Dom mam duży, a ręce tylko dwie
    – z tego głównie wynika problem.
    Mycie okien, podłóg, łazienek
    to ogromne dla mnie wyzwanie.
    Muszę kupić mnóstwo środków różnych,
    muszę czasu dużo mieć na wszystko.
    Posprzątane! Na chwilę, bo zaraz
    zadepcze podłogi domowe towarzystwo.
    Łapki na drzwiach pozostawią ślady,
    podłoga zalana, w zlewie rdzawe ślady…
    Ratunku! Chcę środki, co za mnie pracują,
    wybielą, odkażą, nabłyszczą, wypucują.

  11. Helena pisze:

    Jeśli chodzi o sprzątanie , to tak naprawdę mam problem ze wszystkim, bo bolą mnie stare /66 lat/ kości.Często zapycha mi się zlew, również do rozstroju nerwów doprowadza mnie sierść moich pupili / kot Prążek i suczka Bajka/.Z kuchenki wydobywa się podczas spalania gazu taki jakiś tłusty osad ,który mam później na okapie oraz na wiszących kloszach lamp.
    Czasem ten okap i klosze myję przy użyciu płynu do płukania .
    Schodki mam ciemne i też na nich wciąż widać kurz. No ale trudno, powolutku sprzątam i sprzątam i mam gimnastykę , bo jak wiadomo lepszy byle jaki ruch niż żaden.

  12. Perfekcyjne Panie Domu pisze:

    Od października mieszkamy w nowym mieszkaniu studenckim – my, 4 współlokatorki i przyjaciółki :) Wszystko jest super: mamy wspaniałych właścicieli i naprawdę przytulnie urządzone pokoje. Jednak sen z powiek spędza nam kamień w kabinie prysznicowej, którego nie potrafimy się pozbyć. Może ten zestaw byłby nam pomocny?

    Pozdrawiamy,
    Młode Perfekcyjne Panie Domu.

  13. Maja Anna pisze:

    Jest pewna mordeczka, pełna uśmiechu.
    Daje nam radość, ogromną uciechę.
    Kiedy on szczeka, śmiejesz się radośnie.
    Jego czułe ślepia patrzą wnet ukośnie.
    Wiesz, że jest wspaniałym życia towarzyszem
    swoim psim żywotem przecina nudy ciszę!
    Ale ma on sierści, tyle co nie miara,
    czasem kiedy sprzątam myślę: CO TO? KARA?
    Tyle tejże sierści, że można oszaleć,
    ale czemu winny jest włochaty malec?
    Sypie się z niego, a ja odkurzam wkurzona,
    ale gdy patrzy na mnie mordka zadowolona
    cała złość przechodzi i choć z tym mam problemy
    to wiem, że z Kitą zawsze, znajdę na porządki trochę weny :)

  14. Roksana pisze:

    U mnie w domu najtrudniej jest pozbyć się osadu z kabiny prysznicowej… Stosowałam milion kosmetyków i na razie żaden nie doczyścił tak jakbym chciała. Dlatego szorowanie jest co kilka dni aby jako tako wyglądało

  15. BasiaKaKli pisze:

    Dla mnie konieczność sprzątania to problem sam w sobie :) Przy dwójce dzieci i kocie jest co robić. Jeśli chodzi o łazienkę, to główny problem stanowi kabina prysznicowa, szklane drzwiczki w kabinie, na których często osadza się osad, zacieki po mydle, fugi, które trudno doprowadzić do ładu, lustro w plamki po wodzie i w łapki po rączkach dzieciaczków. W kuchni problemem jest tłuszcz, po prostu nie do pokonania nie tylko na okapie czy kuchence, ale przede wszystkich na meblach, wiszących szafkach i na górze na szafkach. Koszmar. A w pokojach – kurz, kurz i jeszcze raz kurz. Sprzątam i za godzinę znowu jest. Dzieci i kot skutecznie pomagają w jego namnażaniu się. A sprzątać trzeba i to często bo syn uczulony jest na roztocza kurzu domowego :(

  16. Henryk pisze:

    Jestem samotnym mężczyzną i muszę sam sprzątać.Największym problemem są dla mnie okna i szklanki. Choćbym nie wiem jak mył i pucował, zawsze są mazy. Gdy jestem w gościach , tam wszystko błyszczy i lśni , a u mnie taki syf.

    • minerwa pisze:

      Do okien polecam Sotin G140. Do szklanek… nie wiem, ja używam Ludwika, tego klasycznego, zielonego. I dobrego ręcznika kuchennego, szkło trzeba wytrzeć do sucha żeby błyszczało.
      Może ktoś podpowie Henrykowi czym myć szklanki?

  17. Anna Kowal-Gąska pisze:

    Moją zmorą jest wciąż powracający bałagan, a wszystko to za sprawą mojej uroczej 4letniej dekoratorki wnętrz mającej zgoła odmienne wizje dotyczące wyglądu naszego domu, a na pewno porządku w nim panującego, i tak w kółko, ona roznosi zabawki a ja idę i sprzątam, błędne koło które się zapętla…

    • minerwa pisze:

      Oj tam, oj tam. Jaki to bałagan – rozrzucone zabawki. Już za chwilę (kilkanaście lat) zatęsknisz do takiego artystycznego nieładu.

  18. Ola pisze:

    Największy problem mam z myciem moich szyb. Przez moje dwa łobuzy (czyt. psy). Na oknie balkonowym oraz na wszystkich umieszczonych w zasięgu ich wzroku są pozostawiane ich łapki. Bardzo trudno jest to doczyścić.

  19. Paattkaaa pisze:

    Do tej pory sprzątanie sprawiało mi przyjemność, zazwyczaj po pracy zawsze znalazło się coś do zrobienia w domu i jakoś tak zwykle wypadało, że zapominalam już co miałam zrobić i z szybkiego przetarcia kurzu na meblach, kończyłam o 2 w nocy jak kuchnia lśniła taki to zazwyczaj amok mnie ogarniał i na małym sprzątaniu się nie kończyło…
    jednak od kilku miesięcy zwyczajnie nie mam już czasu ani siły i chętnie przygarnę środek czyszczący który po rozpyleniu posprząta wszystko za mnie każda młoda mama wie jak ciężko jest sprzątać z małym dzieckiem ale odrobina organizacji i wszystko nadal da się wypracować, wystarczy dobry środek czyszczący i planowanie, co, kiedy i gdzie, aby dom był czysty i pachnący. Chętnie wypróbuję też Wasze środki czyszczące. Pozdrawiam

  20. Paattkaaa pisze:

    Do tej pory sprzątanie sprawiało mi przyjemność, zazwyczaj po pracy zawsze znalazło się coś do zrobienia w domu i jakoś tak zwykle wypadało, że zapominalam już co miałam zrobić i z szybkiego przetarcia kurzu na meblach, kończyłam o 2 w nocy jak kuchnia lśniła. Taki to zazwyczaj amok mnie ogarniał i na małym sprzątaniu się nie kończyło…
    jednak od kilku miesięcy zwyczajnie nie mam już czasu ani siły i chętnie przygarnę środek czyszczący który po rozpyleniu posprząta wszystko za mnie. Każda młoda mama wie jak ciężko jest sprzątać z małym dzieckiem ale odrobina organizacji i wszystko nadal da się wypracować, wystarczy dobry środek czyszczący i planowanie, co, kiedy i gdzie, aby dom był czysty i pachnący. Chętnie wypróbuję też Wasze środki czyszczące. Pozdrawiam

  21. katiaqa pisze:

    Trafione w punkt: to osad z kamienia w łazience i kuchni i tłusty okap i jego otoczenie a także górne szafki.

  22. Magda pisze:

    Piekarnik to mój odwieczny problem.Jest to dla mnie ogromne wyzwanie.Tak naprawdę jeszcze nigdy nie był idealnie czysty…

  23. Robert pisze:

    Koty, koty, koty…
    sierść, ślady łap, rozrzucone zabawki, potargana torba papierowa, którą zapomniało się schować…
    i chyba najgorsze z tego wszystkiego – jak kot postanowi sprawdzić co jest za szafą od miesięcy nie sprzątaną i znajdzie tam mnóstwo kurzu – oczywiście próbę złapania i oczyszczenia traktuje jako zabawę, więc brud jest wszędzie…witaj przygodo, jeeej…

  24. Aga pisze:

    JA bardzo lubię sprzątać, ma fioła na punkcie czystości. Sprzątanie mnie uspokaja. Największy problem mam z dziećmi które ciagle bałaganią, brudzą, plamią itp. Z wszystkim innymi problemami radzę sobie- wystarczy dobry preparat i dużo czasu.:)

  25. MonikaJ pisze:

    Ja lubię sprzątać, ale zawsze mam problem z doczyszczeniem wanny. Nie wspomnę już o kurzu, który pojawia się po kilku godzinach od sprzątania. Oraz piekarnik, zawsze znajdą się niedostępne zakamarki, w których zostaje tłuszcz. Osad z kamienia na bateriach łazienkowych i kuchennych spędza mi sen z powiek.

  26. boleslawiec pisze:

    najbardziej dokuczliwy jest osad z okapu , ni hu hu nie da rady tego domyc środkami zwykłymi, nie to co marki SOTIN, rdze Ci nawet wezmie 😛

  27. Przemek pisze:

    Moje postanowienie noworoczne to pomoc mojej ukochanej w pracach domowych. Między innymi trafiła mi się łazienka. Krew mnie zalewa od szorowania kabiny prysznicowej i próby usunięcia kamienia. Muszę być silny, bo nie można przerwać postanowienia po miesiącu.

  28. Ashley58 pisze:

    Największy problem podczas sprzątania to mycie okien, luster, kabiny prysznicowej czyli wszystkiego co jest ze szkła i na czym widać każdą plamkę i smugę. MASAKRA!!! Okna mogłabym myć chyba codziennie, ale nie dlatego, że lubię ale że muszę. Od środka na oknach rząd odbitych palców i paluszków a od zewnątrz łapki naszego kota, który uwielbia zaglądać przez okna. Lustra zwłaszcza to w łazience pięknie wygląda zaparowane z narysowanym serduszkiem dla mamy, ale jak para zejdzie to zostają same smugi bleeee. Natomiast kabinę prysznicową załatwia mój mąż podczas kąpieli. Myję sobie wtedy zęby i „chlapie” ze szczoteczki na każdą stronę, przez co na szybie zostają kropki z pasty do zębów a gdy dołożymy do tego osady z mydła, żeli do kąpania i szamponów to mamy mieszankę wybuchową. Ręce opadają!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Obraz CAPTCHY

*